Wyszukaj:

Aktualności

02.08.16
W sobotę 18go czerwca, dzień po triathlonie IT, wystartowałam kolejny raz w zawodach – tym razem...

26.07.16
  W ostatnich latach regularnie startowałem w uphillu na Śnieżkę, dlatego w tym postanowiłem dla...

10.06.16
Maraton w Wałbrzychu rozpocząłem spokojnie, mając na uwadze pond 4 godziny ścigania i 2800m przewyższenia...

Triathlon Lusowo

W sobotę 18go czerwca, dzień po triathlonie IT, wystartowałam kolejny raz w zawodach – tym razem dystans ¼ Ironmana. Blisko Poznania – w Lusowie.

Na miejscu byłam kilka godzin przed startem, w związku z zamknięciem wielu ulic.

Za taką opłatę startową (jak na triathlon całkiem fajną), w pakiecie startowym koszulka oraz całkiem fajna torba (przyda się na wyjazdy).

Dziewczyny w biurze zawodów mało rozgarnięte, zapominały niektórych opisywać, mi prawie chipa nie wydały,itp.

Sam start był w pewnym sensie wyjątkowym. Na miejscu spotkałam wiele znajomych osób, które również startowały w zawodach (nie wiedziałam, że będą) oraz pewne osoby w roli kibica.

Pływanie to były 2 kółka z wybiegnięciem z wody. Taka ilość startujących na tak małej plaży powodowała
„pralkę” w wodzie. Długi czas nie dało się normalnie płynąć.Organizator powinien zrobić tu jedno kółko dla dystansu "ćwiartki"

Na rowerze były 4 okrążenia z dwoma nawrotami na każdej rundzie, gdzie trzeba było ostro hamować.

Przez jazdę w tę i z powrotem przy tej ilości osób startujących był problem z wyprzedzaniem ludzi.

Na rowerze doskwierał wiatr, który wzmocnił się na którymś okrążeniu. Na rondzie przez które przejeżdżaliśmy dwukrotnie na każdej rundzie było wielu znajomych, choć nie wiem dokładnie kto:D. Niektóre(charakterystyczne) głowy dopingujące rozpoznawałam, ale nie wszystkie.

Bieg był po asfalcie, miałam wrażenie, że prawie wciąż jest pod górkę na nim. 2 kółka. Na drugim kółku dogoniło mnie dwóch panów, którzy żartowali sobie ze mną po drodze biegnąc za mną jakiś czas  i w sumie trochę motywując ;-). W końcu wyprzedzili mnie, biegnąc chwilę przede mną. Końcówka jednak „należała” do mnie, dzięki czemu wyprzedziłam tą dwójkę, jak i jeszcze jednego Pana na sam koniec.

Na metę wbiegłam świeża (w opinii innych), nie zmęczona, mimo wcześniejszego startu dzień przed.

Czas jaki osiągnęłam to 2:47:24

Najlepiej ponownie na tle innych wyszło mi pływanie, tym razem najgorzej bieg.

Gdy siedziałam ze znajomymi na pizzy po zawodach, usłyszałam , że wołają mnie na „pudło” czym byłam zaskoczona.

Poszczególne czasy:

pływanie: 18:50

T1: 4:57

rower: 01:25:25

T2: 01:02

bieg: 00:57::10

Dziękuje bardzo wszystkim za doping, tym za fotki , itd !:)

Gizela


 
Walbrzych

Maraton w Wałbrzychu rozpocząłem spokojnie, mając na uwadze pond 4 godziny ścigania i 2800m przewyższenia na dystansie Giga. Na pierwszym podjeździe na Chełmiec pilnowałem, żeby jechać poniżej progu. Jechało mi się dobrze, niektórzy w około sapali inni mnie wyprzedzali. Ja jechałem po prostu swoje  Na pierwszych zjazdach okazało się, że w lesie jest dość ślisko.

Postanowiłem jechać zachowawczo, a mistrzem zjazdów nie jestem więc było to uzasadnione :D Tak więc taktyka była prosta na zjazdach ostrożnie, a na podjazdach mocno, ale bez zbędnego zakwaszania się. Pilnowałem też, żeby regularnie pić i jeść. Dzięki temu praktycznie cały wyścig udało mi się przejechać w równym tempie. Trasa była bardzo wymagająca z licznymi podjazdami, krótkimi i stromymi jak i długimi o przyjemnym nachyleniu. Były single, przyjemne zjazdy jak i takie dla mnie

trochę za trudne (na 2 sprowadzałem). Były piękne lasy, błotniste łąki, trochę asfaltu. Prawdziwe MTB, wszystkiego po trochu. Mnie jechało się dobrze, na podjazdach moc jest coraz większa. Nad zjazdami muszę jeszcze popracować . Był to jeden z najtrudniejszych maratonów jakie jechałem, bardzo wyczerpujący, na trasie spędziłem 04:42:52! Tym bardziej cieszy fakt, że udało mi się pojechać go równo bez osłabnięcia w końcówce. Na mecie zameldowałem się na 49 miejscu Open i 18 w M3.

 

Krzysiek

 
«« pierwsza « poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna » ostatnia »»

Strona 1 z 27

Sponsorzy

Northtec

 

Rower Tramp