Wyszukaj:

Aktualności
Obiszów

W ostatnią niedzielę w Obiszowie odbyła się kolejna edycja z cyklu Bike Maraton. Wyścigowi towarzyszyła piękna, letnia pogoda i upał, ale trasa meandrowała po lesie, który dawał trochę cienia. W imprezie wziął udział Rafał Łukawski dumnie reprezentując Northtec Bike Team. Udział okazał się udany i Rafał stanął na podium w swojej kategorii, zajmując dwunaste miejsce open. Następna edycja Bike Maraton we Wiśle gości jednocześnie MP w maratonie MTB, więc będzie jeszcze ciężej, ale reprezentacja Northteca podejmie wyzwanie i postara się ponownie zaakcentować swoją obecność

 
Rowerem na Szrenicę

Rowerem na Szrenicę był pierwszym tegorocznym startem w Polsce.. już wcześniej słyszałam, że trudniejszym,niż Uphill Race (Śnieżka), ja jednak lubię pod góre...

Do Szklarskiej Poręby dotarliśmy dzień wcześniej , jednak przywitała nas deszczowa pogoda, a ja zapomniałam że to są góry i "zadowolona" wyjechałam z Poznania z lekkim plecakiem wypelnionym typowo letnimi ciuchami ;-)
Wieczorem jeszce udałam się do Lidla, aby poszukać jakieś długie spodnie...
Rano pogoda była lepsza, nie padało, duszno.. jednak pochmurnie.. całkiem ok na start. Jadąc na start miałam problemy  z tylną przerzutką, nie chciały w ogóle zmieniać mi się biegi...
Jednak koledzy coś pomogli, całe szczęście sprzęt nie zawiódł, choć był stres i myśli typu "po co ja tu przyjechałam"
Przed startem mieliśmy "odprawę" (chyba na pół godziny przed), gdzie nas poinformowano, że najpierw dojeżdżamy wspólnie na miejsce startu, o miejscach, gdzie trzeba uważać (zjazdy).
Najpierw było "szybko" , ale ja sie nie spinałam, bo wiem, że mam przewagę pod "górę" - pierwsze kilometry jak na większości maratonów (płaskich), jakiś podjazd 6-8% w terenie, zjazd , gdzie przeganiały mnie 3 dziewczyny i trzymałyśmy się w 4kę blisko siebie, ale na kolejnym podjeździe (również w terenie delikatnym 6-8%) zaraz "przeganiałam" je 3.. tak podjeźdżając usłyszałam od jednej z dziewczyn "komplement", że ładnie jadę (dokładnie już nie pamiętam słów ;-))
Kolejny zjazd i znowu te same osoby mnie minęły..
Na zjazdach jechałam (jak zwykle) zachowawczo, wiedziałam, że prawdziwa "perełka" czeka nas na końcu i tam po prostu pojadę "swoje"... i faktycznie ostatnie około 2,5-3km pod górę, to momentami naprawdę ciężki podjazd dochodzący podobno do 25%... w najbardziej stromym miejscu dogoniłam parę osób , które prowadziły rowery... jeden moment , aby koło "źle" utknęło i trzeba było pchać.. sama zastanawiałam się, czy mi się uda całość podjechać, momentami było ślisko, ale nie na tyle, aby mi się nie udało (całe szczęście, nie padało rano i podczas wyścigu...) ...później było trochę lżej i znowu całkiem długi odcinek pokazujący mi nachylenie - okolice 20%... po drodze pewne osoby mówiły mi, że jadę na 1wszym miejscu, (chyba 2 osoby), ja jednak wiedziałam, że jedna dziewczyna jest przede mną daleko od samego początku.
Na metę dotarłam z czasem 1h 40m 55s, jako 2ga kobieta Open,(60 OPEN) jednocześnie wygrywając w swojej kategorii wiekowej w sumie jeszcze z dużym zapasem sił... ;-) do góry czękały na nas owoce, drożdżowki i słońce....pogoda naprawde była idealna na wyścig!
Na szczycie czekaliśmy na pozostałych zawodników i po pewnym czasie zjeżdzaliśmy wspólnie na dół. Nie pamiętam, abym kiedykolwiek tak czuła spaleniznę "hamulców"  ;-).
Zadowolona jestem , przyjechałam jeszcze z duzym zapasem sił , a pod górę obecnie czuję moc, po pobycie w Paphos (gorzej na płaskim i na zjazdach:().
Krzysiek zajął 5 miejsce w kategorii wiekowej, 12 miejsce Open z czasem 1h 20m 57s
Gizela
 
Sprint (triathlon) w Paphos
Założeniem  startu w Paphos były prędkości średnie, nie zajęte miejsce, o czym nawet rozmawiałam podczas kolacji z pewną osobą dnia poprzedniego.
Chciałam pojechać szybciej niż w Larnace (chociaż pomyśłałam,że powyżej 33km/h średniej będzie super) i pobiec poniżej 5min/km.
Zadanie zostało wykonane! Gdy wbiegłam na metę znajomi brytyjczycy powiedzieli, że jestem 3cia. Zatem byłam zdziwiona, gdy nie wywołano mnie na "pudło" ..chciałam to wyjaśnić z organizatorem prawie sie kłócąc..powiedzieli, że jestem 4ta.. na następny dzien dostałam telefon od organizatora, że jestem 3cia,ponieważ jedna dzieczyna zrobiła 3 kółka zamast 4 na trasie rowerowej..medal mi przywieziono na godzinę przed wyjazdem na lotnisko..
Średnia z rowera: 33,6 km/godz, z biegu: 4:52 min/km

Czas: 1:19 (pływanie: 14min, rower 36min, bieg 24min)''


Gizela

 
Triathlon Larnaca
13go maja w Larnace startowałam drugi raz z rzędu, rok po roku.
Tym razem pożyczałam rower na niecałą godzinę przed startem. Rower trochę za mały, ale na 20 km ok..jedyny problem był z wysokością siodełka, które nie mogłyśmy podnieśc;/
Start był opóźniony, jak przed rokiem. Startowaliśmy z plaży razem z dysansem dłuższym oni robili 2 kółka, a my jedno..
W porównaniu ze startem w Ayia Napie, nie było tak tłoczno w wodzie..
Na rowerze na początku jechało mi się "dziwnie" przez to , że siodełko było za nisko..jednak lepiej było stojąc na pedałach ;-)
3 okrążenia na rowerze, widziałam , że tempo jazdy i tak mam dość dobre jak na pożyczony i źle ustawiony rower przed startem
Jeśli chodzi o bieganie pomyślałam, że fajnie byłoby pobiec poniżej 5min/km jako, że chyba nigdy tak nie pobiegłam z taką średnią...Trasa zmieniona w porównaniu do zeszłorocznej. Tym razem biegliśmy wzdłuż wybrzeża spory odcinek
udało się! Na metę dobiegłam z czasem 1h 23m jako 3 zawodniczka Open Kobiet, ze stratą 40sekundową do 2giej zawodniczki.
Dało mi to również 1wsze miejsce w kategorii wiekowej 20-3/
Spotkałam również dwójkę polaków, którzy startowali na dystansie olimpijskim - małżeństwo, startują tu często, bo kobieta ma rodziców w Limassol (tu się wychowywała)

Gizela
 
Madari Mountain Madness trail running

6go maja wystartowałam w pierwszym biegu terenowym. 10km , w pionie 700m.

Trasa urozmaicona, z ciekawymi widokami, często nie dało się biec, a raz zjeżdzałam jak na zjeżdżalni;))...oznaczenia na trasie słabe... dzięki temu, że pewien rosjanin był wciąż blisko mnie nie pogubiłam się za bardzo na trasie , ja byłam mocniejsza na podbiegach,a  on mnie doganiał na zbiegach.

 

Jak na debiut nieźle.

1 wśród kobiet, 4 open wśród wszystkich:

https://tinyurl.com/y9kxtzmy

więcej zdjęć na ich profilu (swoich nie znalazłam;/)

https://www.facebook.com/Madarimountainmadness/

Wyniki https://docs.google.com/spreadsheets/d/1WZ0oevplTO7a8CiCxtIESLBQDta2tEIizdkkIjPaYH4/edit#gid=0

 

Gizela

 
«« pierwsza « poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna » ostatnia »»

Strona 1 z 34