Wyszukaj:

BikeMaraton Jelenia Góra

Bike Maraton w Jeleniej Górze na dystansie Giga to jedyny w kraju maraton MTB rangi UCI. Jest to impreza dla prawdziwych fanatyków porządnego ścigania w górach. Impreza rozgrywana jest w Rudawach Janowickich, które mają do zaoferowania wiele trudnych technicznie, kamienistych i korzenistych zjazdów. Jest też wiele wymagających podjazdów, na których można się porządnie zmęczyć. Królewski dystans tym razem liczył 87km i miał do zaoferowania 2800m przewyższenia. Start tradycyjnie z rynku w Jeleniej. Na pierwszych kilometrach dojazdowych do gór, jechało się w dużej grupie. Tempo było mocne, ale je jechałem zachowawczo mając w głowie kolejne 5-6 godzin ścigania. Gdy dojechaliśmy do gór systematycznie zacząłem wyprzedzać. Na podjazdach jechało mi się znakomicie. Tradycyjnie  wyprzedzałem zawodników, którzy potem doganiali mnie na zjazdach. Jednak w tym roku zjeżdżało mi się już znacznie lepiej niż przed rokiem. Kilka razy sprowadziłem, ale generalnie zjechałem znacznie więcej i mając z tego dużo więcej radości :D Pomiędzy drugim i trzecim bufetem skończyło mi się picie, ewidentnie źle skalkulowałem kiedy zrobić dolewkę. Chciałbym bardzo podziękować Panu Andrzejowi Onyśko i chłopakom z FTI, którzy poczęstowali mnie swoim piciem. Gdyby nie oni chyba bym usechł z pragnienia. Na kolejnych kilometrach, już z pełnym bidonem mogłem śmiało zmagać się z trudami trasy. Ostatnim długim podjazdem w tym roku była słynna Łopata, która jednak tym razem nie była aż taka straszna J Na szybkich szutrowych zjazdach zaczęło mocno padać i znacząco spadła temperatura. Cały mokry i zmarznięty na ostatnich kilometrach zapomniałem o tym, żeby jeść. Na samej końcówce dopadła mnie bomba, tak że ostatni podjazd ledwo wjechałem. Zjadłem kawałek batonika i jakoś doczłapałem się do mety. Z wyścigu jestem zadowolony, oczywiście popełniłem błędy, za które przyszło mi w końcówce zapłacić. Z pewnością byłe one wartościowe i wnioski z nich zostaną wyciągnięte. Kolejny raz jazda równym mocnym tempem zaowocowała dobrym wynikiem. Podjazdy super, na zjazdach dużo poćwiczyłem z czego jestem bardzo zadowolony. Wyścig ukończyłem z czasem 05:18:56 na 106 miejscu Open i 23 w M3.

 

Krzysiek