Wyszukaj:

Aktualności

17.08.18
W ostatnią niedzielę w Obiszowie odbyła się kolejna edycja z cyklu Bike Maraton. Wyścigowi towarzyszyła...

26.06.18
Rowerem na Szrenicę był pierwszym tegorocznym startem w Polsce.. już wcześniej słyszałam, że trudniejszym,niż...

23.06.18
Założeniem  startu w Paphos były prędkości średnie, nie zajęte miejsce, o czym nawet rozmawiałam...

Triathlon na Cyprze

Decyzję odnośnie tego startu podjęłam już w grudniu. Wyszukiwałam starty zagraniczne , a że znalazłam start na Cyprze i w zeszłym roku spędziłam tu 2 miesiące, gdzie poznałam wiele osób(łączy mnie tu wiele wspomnień, emocji, tam zawsze będą moje myśli..), dodatkowo ten przypadł w dniu moich Imienin, to zdecydowałam się zapisać.

Miałam wystartować na dystansie olimpijskim…  los czasem jednak”płata figle” i złamane palce w marcu spowodowały u mnie „niedyspozycję” w sporcie, a od biegania na długi czas. W sumie do dnia przed wylotem nie wiedziałam czy w ogóle wystartuję (wystartowałabym najwyżej kończąc DNFem bez biegania).

Po konsultacjach z osobami kompetentnymi i zapewnieniu, że ryzyka nie ma (jedynie ból to norna jeszcze przez kilka tygodni), zdecydowałam się zmienić dystans na sprinta…założenie było tylko ukończenie, bez nastawiania się na wynik(w końcu 7 tygodni bez biegania:))

Od rana wiało, start miał być z 15minutowym opóźnieniem, jednak podczas robienia fotki ze znajomym, usłyszałam „Gizela, oni już biegną do wody”

Wiatr w skali 3-4 Beauforta dał się odczuć, na pływaniu i na rowerze. Dodatkowo jechałam nie na swoim rowerze, bez lemondki (jednak miałam tydzień na „przyzwyczajenie się do tego rowera” , co było dobrą decyzją… bieganie na adrenalinie nie bolało, lekki ból czułam na drugiej pętli..Wyszło 5,6 kilometra, (średnia prędkość 5:08min/km co uważam za naprawde niezły wynik).

Ból za to poczułam po starcie, gdy nie miałam problem ze wsadzeniem stopy w but ;-).

Na metę wbiegłam po 1h 29m , jako druga kobieta, a pierwsza w kategorii wiekowej (20-34). Triathlon był kameralny, za to sporo rosjan i osób z Wielkiej Brytanii startowało (całe teamy).


Miło było, że Polacy gdy słyszeli, że Polka wystartowała a jeszcze wygrała, podchodzili, zagadywali, prosili o wspólne zdjęcia.

Na mecie czekała na mnie rodzina jak i znajomi z Cypru.

 

Gizela

 
Bikemaraton Wisła

Tak się złożyło, że w tym roku dopiero do Wisły wybrałem się na swój pierwszy Bike Maraton. Beskidzka edycja słynie ze stromych i bardzo długich podjazdów, oraz szybkich i dosyć wymagających zjazdów oraz upalnej pogody, której jednak w tym razem nie udało się nam doświadczyć. Pomimo, że w tym roku bardzo mało się ścigałem, Wisła to mój drugi start w sezonie letnim, to o swoją formę byłem spokojny. Dodatkowo weekend majowy spędzony w Beskidach przygotował mnie dobrze na trudy czekające podczas ścigania na dystansie Giga, który liczył 61km i prawie 2700m przewyższenia. Od startu poszedł straszny ogień na pierwszym podjeździe, ja starałem się za bardzo nie szaleć, żeby potem mieć z czego jechać :D Taktyka była słuszna, ponieważ już w połowie pierwszego podjazdu to tylko ja wyprzedzałem. Cały czas jechałem na samopoczucie, tak żeby czerpać radość z jazdy. Na podjazdach jechało mi się dobrze, praktycznie wszystko wyjechałem. Na zjazdach było poprawnie, na miarę moich obecnych umiejętności. Szczęśliwie bez upadków, a i sporo frajdy też było J W przeciwieństwie do poprzednich upalnych edycji, tym razem było około 15 stopni, a w górnych partiach zalegały gęste mgły, nadające epicki wymiar tej prawdziwie górskiej przygodzie. Po rozjeździe z mega jechałem praktycznie sam, aż do ponownego połączenia trasy z krótszym dystansem. Ostatni długi podjazd po płytach ostro dał się we znaki, było piekielnie stromo i nogi już konkretnie piekły. Potem szybkie zjazdy i końcówka razem dublowanymi megowiczami, których tym razem widziałem dużo więcej niż zazwyczaj. W samej końcówce zaczął padać lekki deszcz, ale tak naprawdę mokro było tylko na ostatnich asfaltowych zjazdach. Wyścig muszę zaliczyć do bardzo udanych, jechało mi się świetnie. Kierując się samopoczuciem jechałem cały czas równym, mocnym tempem. Co zaowocowało 55 miejscem Open i 16 w M3.

 

Krzysiek

 
«« pierwsza « poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna » ostatnia »»

Strona 6 z 39

Sponsorzy

Northtec

 

Rower Tramp